lipca 21, 2018

Poforumowe wspomnienia - dlaczego warto pojechać na Bliżejprzedszkolne Forum?

Lato, lato, lato czeka... Lato w pełni (choć nie do końca wszystkich rozpieszczało, z uwagi na ostatnie deszcze...), a ja wspomnieniami wracam do kwietnia. Czemu aż do kwietnia? A bo właśnie wtedy zostałam zaproszona na XIII Forum Wychowania Przedszkolnego, które odbyło się w Wieliczce.
Źródło: https://blizejprzedszkola.pl/szkolenia/forum/13-forum



Zacznijmy może od tego, że nigdy nie brałam udziału w takim dużym przedsięwzięciu. Przed wyjazdem oglądałam różne relacje z zeszłych lat, więc mniej-więcej wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Ale najbardziej martwiło mnie, że jadę tam sama i że nikogo nie znam, a jednak dwa dni w towarzystwie nowych ludzi to dla mnie nie lada wyzwanie ;)
Jednak od moich pierwszych chwil w Solnym Mieście zrozumiałam, że nie jestem sama. Było ze mną przecież mnóstwo nauczycielek przedszkola, które, tak jak ja, przyjechały po to, żeby czegoś się dowiedzieć, trochę się pobawić i przede wszystkim, zainspirować się i naładować baterie. Miła pani z Bliżejprzedszkolnej ekipy pokierowała mnie na jedno z wolnych miejsc, a tam poznałam najlepszą przewodniczkę, jaką mogłam sobie wymarzyć (i o której nie mogę tutaj nie wspomnieć!).
Karolina od pierwszych chwil wyciągnęła mnie pod scenę, pokazała, co i jak i nie pozwoliła mi się niczym martwić :) jestem wdzięczna, że mogłam poznać taką wspaniałą, ciepłą duszyczkę, inspirującą nauczycielkę i przede wszystkim, serdeczną osobę. Obiecałyśmy sobie, że zobaczymy się za rok, i to jeden z powodów, dla których na pewno się tam znajdę ;) Dziękuję!! :)


Pierwsze chwile, i ta cała atmosfera... Polonez odtańczony przez przedszkolaki niemalże doprowadził mnie do łez - nic nie poradzę, że zawsze łatwo się wzruszam na takich przedsięwzięciach :) Pan Robert Halik, nasz przewodnik/wodzirej/Bliżejprzedszkolny ojciec/jak kto woli- dbał o to, żeby nikomu niczego nie brakowało. Wszystkie forumowe "maluszki", takie jak ja, miały poczucie, że są na właściwym miejscu. A jego strój, no cóż - sami musicie przyznać, że był na najbardziej na czasie! Pierwszego dnia obowiązywały stroje ludowe, regionalne, postaci z bajek i legend... Mój strój częściowo nawiązywał do regionu łowickiego - pewnie gdybym była bardziej mobilna to mój strój byłby bardziej adekwatny, ale chyba nie było źle ;)



Ale przejdźmy dalej, do wspaniałych prelegentów. Pani Joanna Białobrzeska, która opowiadała między innymi o swoim programie i o tym, że można uczyć inaczej - można inspirować i angażować dzieci na różne sposoby. Pani Małgorzata Koc i jej wspaniałe zabawy paluszkowe, o których, wstyd się przyznać, usłyszałam pierwszy raz. Tak, tak, nie uczą tego na studiach... Niestety. Ale "5 małych serdelków" czy "Nożyce" to teraz pozycje obowiązkowa u moich dzieci i widzę, jak bardzo podobają im się takie zabawy. Duża dawka inspiracji i, przede wszystkim, wiedzy.


Ekspresowe warsztaty z Gabi Mrozicką, czego efektem był ten wspaniały wianek i cudna krówka :) Nie moje tempo, bo ja muszę robić wszystkie takie manualne rzeczy bardzo dokładnie i metodycznie, ale fantastyczne pomysły, do których nie potrzeba wyszukanych materiałów plastycznych. Marzy mi się szkolenie u Gabi i Moniki Kluzy... Może kiedyś :)



Monika Kluza - tak "baśniowej" kobiety w życiu nie widziałam! Piękna, uśmiechnięta, zakochana w muzyce... Porwała nas do góry, rozkochała w Polsce, zaczarowała... Ach, gdyby tylko wtedy starczyło mi funduszy na jej płytę... ;) Ale nic straconego! Jak wspominałam, marzą mi się warsztaty, a jak wiadomo, marzenia trzeba spełniać :)

W międzyczasie mieliśmy trochę czasu na odwiedzenie stoisk wystawców, zakupienie ciekawych pozycji wydawniczych, zrobienie sobie zdjęć w Bliżejprzedszkolnej fotobudce czy po prostu na zjedzenie pysznego obiadu ;) Ponieważ jestem totalnym zapaleńcem jeśli chodzi o pomoce i książki (co możecie wiedzieć z mojego Instagrama ;) nie mogłam wyjść z pustymi rękami... Właściwie to wyszłam z tak pełnymi, że ledwo dotarłam do mojego zakwaterowania. Nie pytajcie, jak dojechałam do Łodzi - gdyby nie mój narzeczony, nie wyszłabym o własnych siłach z pociągu :D

Dawid Modrzejewski - cud, miód i malina :) Mam mnóstwo pomysłów na wykorzystanie bajkowych płyt jego autorstwa, które serdecznie polecam. Jak wszystko. Bo jak coś jest dobre, to trzeba polecać, a na Bliżejprzedszkolnym Forum wszystko było dobre. I obiad, i ciasteczka, i herbatka, i kanapki :) No tak, a ja znów o jedzeniu... :D




Między, pomiędzy, na dzień dobry i do widzenia - Michał Symonowicz ze swoimi fantastycznymi inspiracjami muzyczno-tanecznymi ;) Odwiedziliśmy między innymi Afrykę, Irlandię (i tańce marynarskie) a także Japonię. Charyzma, uśmiech, pomysł - to wszystko cechuje pana Michała i wielki ukłon w jego stronę :)

Poranek z Agnieszką Lasotą to coś, o czym powinien marzyć każdy przedszkolak - takie ćwiczenia poranne to gwarancja fantastycznie rozpoczętego dnia! Ja sama po takiej dawce ćwiczeń dziękowałam sobie, że mam na sobie spodnie i płaskie buty, a potem zastanawiałam się, czemu nie zarządzono sportowego dresscode'u, a wieczorowy ;)

Pani Ewa Zielińska i parę słów o adaptacji dały mi zupełnie inny pogląd na sprawę. Coś, czego nie uczą na studiach (niestety...), duża dawka porad i wiedzy. Jestem pod ogromnym wrażeniem osoby pani Ewy!

Następnie fantastyczna Agnieszka Czeglik - moja nowa, wielka inspiracja! Na początku dziwiłam się Karolinie, jak można być kimś tak zafascynowanym... A teraz zgadzam się z nią w stu procentach. Tak ogromnej dawki powera, uśmiechu i przeświadczenia, że MOŻNA i że warto, dawno nie widziałam i nie poczułam. Dziękuję :) Pozwoliłam sobie "podkraść" z prezentacji niezwykle inspirujący cytat... I zakochać się w "daltonie" ;)



Miłosz Konarski i jego ekipa z tyłu się rozstawiają, a ja cykam sobie zdjęcia z naszym wodzirejem... Polecam publikację "Piosenki z charakterem" i "Radzę sobie śpiewająco" - mnóstwo świetnych inspiracji, a piosenka "Spokój" powinna być puszczana specjalnie dla mnie od rana do wieczora - przy moim temperamencie może by coś zdziałała :D 


Koncert Piwnicy pod Baranami i piosenki, które śpiewałam sobie razem z wykonawcami (bo płytkę znam dobrze ja i moje przedszkolaki, a wspomnę o niej w jednym z kolejnych postów), był naprawdę fantastyczny i domyślam się, że zrobił spore wrażenie na nauczycielkach, które nie znały jeszcze tej muzycznej pozycji. 

Jan Amos Jelinek i słowo o edukacji technicznej, czyli o czymś, czego zupełnie nie czuję. Na studiach miałam świetnego wykładowcę tego tematu i robiliśmy fantastyczne rzeczy, ale bardziej manualne. Tu nieco inne podejście, ale z ciekawością wysłuchałam tego stanowiska. Niestety, nadal uważam, że to zupełnie nie mój konik :) Ale przecież każdy jest dobry w czym innym, prawda? 

O spotkaniu, na które czekałam najbardziej, słów kilka... Książkę Karoliny Turek dostałam na Boże Narodzenie pierwszego roku mojej pracy. Wszystkie historie były tak bliskie, rozterki Izabeli tak mocno mi znane. Marzyłam, żeby poznać autorkę już od pierwszych słów, bo miałam przeczucie, jak wspaniała musi być osoba, która pisze takie słowa. Po wystąpieniu pani Karoliny miałam łzy w oczach, ale dopiero kiedy stanęłam (a właściwie usiadłam :D) z nią twarzą w twarz wszystkie emocje ze mnie zeszły i mogłam z nią chwilkę porozmawiać, dzieląc się wątpliwościami... Słów pani Karoliny nie zapomnę, a część z nich mam na papierze- dziękuję za to spotkanie i (mam nadzieję) do zobaczenia za rok! :)



No i na koniec moje absolutne odkrycie, czyli Ludmiła Fabiszewska. Miałam się wybrać na warsztaty najpierw jesienią, a później w marcu, ale jakoś się nie złożyło. Na szczęście mogłam ją zobaczyć w pełnej krasie na Forum... I składam pokłony! Tak fantastycznego podejścia do muzyki nie widziałam u nikogo. Pani Ludmiła odważyła się powiedzieć coś, czego raczej nikt nie mówi - o tym, że na studiach mamy mnóstwo niepotrzebnych przedmiotów, a nie mamy fundamentów edukacji muzycznej! Przyznajcie się, kto z Was na studiach robił coś więcej, niż wygrywał "wlazł kotek na płotek" na dzwonkach (cymbałkach) czy śpiewał "Panie Janie" w kanonie? No właśnie.

Czas na piękne pożegnanie... To był mój ostatni dzień na Forum, część z nauczycielek zostawała jeszcze na sobotę, ale ja musiałam już wracać. Ale ale, w przyszłym roku tak łatwo się mnie nie pozbędziecie :D

Czy polecam? Jak najbardziej TAK! To miejsce, w którym znajdziesz coś dla siebie, bez względu na to, czy pracujesz pierwszy, drugi, piąty czy trzydziesty rok. Wiele rzeczy może Cię zaskoczyć, może coś zmieni Twoje poglądy, może coś Cię wzburzy i zakorzeni refleksję...? Wiem jedno. XIV Forum Wychowania Przedszkolnego - nadchodzę! Do zobaczenia! :)

Nie wspomniałam o kilku prelegentach, prawdopodobnie dlatego, że po prostu zapomniałam. Było tego tak wiele, że nie sposób o wszystkim napisać. Od kwietnia minęło trochę czasu, ale to nie znaczy, że ktoś był mniej interesujący :)

Wiecie, jakie słowo najczęściej się tu przewinęło? Inspiracja. Tak, wróciłam z Forum zainspirowana do działania, do nowych, ciekawych wyzwań i przede wszystkim - z otwartym sercem. Bo w tym wszystkim nie jest najważniejsza najpiękniejsza dekoracja, najbardziej wymyślny układ taneczny czy kupne, piękne przebrania. W klasie jest miejsce dla Ciebie i dla dziecka. I dla prostej codzienności, która uczy. I tego się trzymajmy.

Pozdrawiam,
Agnieszka
Copyright © 2016 Nauczycielka Przedszkola , Blogger