maja 08, 2017

11 rad dla początkującego nauczyciela

Witajcie na moim blogu! Bardzo długo zastanawiałam się, czy w ogóle go zakładać - przecież jest mnóstwo blogów nauczycielskich. Jednak kiedy zaczynałam pracę brakowało mi takiego miejsca, w którym dowiedziałabym się, jak wygląda praca nauczyciela "od kuchni" i jak się do niej przygotować.



Dlatego moim pierwszym postem na blogu będzie 11 porad dla początkującego nauczyciela. Mam nadzieję, że okażą się przydatne - gdybym mogła cofnąć się w czasie, sama bym z nich skorzystała :)



1. DOWIEDZ SIĘ JAK NAJWIĘCEJ O PLACÓWCE, W KTÓREJ BĘDZIESZ PRACOWAĆ

Prawie każde przedszkole ma swoją stronę internetową - możesz zacząć od tego. Przejrzyj informacje o nauczycielach, z którymi będziesz pracować, zobacz, jakie zajęcia dodatkowe są prowadzone. Jeśli będziesz przejmować czyjąś grupę, możesz zobaczyć, na jakich wycieczkach już byli i co ciekawego możesz zaproponować.
Możesz też sprawdzić opinie w internecie, jeśli przedszkole ma stronę na Facebooku- koniecznie ją odwiedź, a jeśli to mała miejscowość - popytać znajome mamy, czy ich pociechy tam uczęszczają. Czy są zadowolone?
Możesz także zapytać dyrekcję podczas rozmowy- to naprawdę nic nie boli :)

Mnie najbardziej jednak pomogła strona internetowa- akurat nie było już zdjęć, ponieważ był to początek lipca i strona była wyzerowana, ale za to wiedziałam, jak nazywają się moje koleżanki i z kim mniej więcej będę pracować. Dowiedziałam się też, jakie zajęcia dodatkowe dziewczyny prowadzą i co ciekawego mogłabym zaproponować. Pomogło też kilkukrotne odwiedzenie okolicy- dzięki temu nie bałam się, że się zgubię w drodze do pracy :)


2. MIEJ SWÓJ ROZUM I NIE ULEGAJ WPŁYWOM

Najgorsze co może być to pójście do nowej pracy i słuchanie "Na tą musisz uważać, bo jest strasznym plociuchem", albo "A ta to jest nieprzyjemna, lepiej z nią nie gadaj". W miejscu, gdzie pracuje tyle kobitek zawsze będą jakieś spięcia i niestety nie da się tego uniknąć. Staraj się być otwarta na nowe osoby i daj każdemu czystą kartę- nie sugeruj się tym, co mówią Twoje koleżanki. Możesz mieć to oczywiście na uwadze, ale niech ich zdanie nie definiuje Twojego.

Ja dałam się zmanipulować jednej opinii o mojej koleżance- przez to trzymałam się z nią raczej na dystans. Okazało się, że to naprawdę wspaniała i pomocna osoba, a poza tym mamy podobne poczucie humoru. I jeszcze nigdy nie zawiodła mojego zaufania- co jest ogromnie ważne w tej pracy.


3. POKAŻ SIĘ OD NAJLEPSZEJ STRONY

To jest uniwersalna rada dla wszystkich, którzy zaczynają jakąś pracę/szkołę itp. Pokaż, że jesteś odpowiednią osobą do tej pracy. Nie musisz mieć żadnego doświadczenia- ważne, żebyś wykorzystała wiedzę ze studiów, szkoleń czy książek. Pracuj systematycznie, staraj się oddawać dokumenty na czas albo przed terminem, codziennie uzupełniaj dziennik... To tylko kilka rzeczy, które możesz zrobić, a już będziesz do przodu.

Wydaje mi się, że ja pokazałam się właśnie od najlepszej strony- jako osoba, która nie boi się ciężko pracować na swój sukces. Kiedy zostałam przyjęta do placówki nie miałam żadnego doświadczenia w pracy w przedszkolu, dlatego chciałam pokazać że umiem i że się nadaję ;) Sumiennie wykonywałam swoje obowiązki, byłam chętna do pomocy, nie było dla mnie problemem zostać po godzinach (albo przyjść wcześniej) jeśli coś musiało być zrobione (na przykład dekoracja klasy).



4. UCZ SIĘ OD STARSZYCH STAŻEM KOLEŻANEK

Może to oklepana rada, ale od nikogo się tyle nie nauczyłam co od mojej zmienniczki i jestem ogromnie wdzięczna Dyrekcji że jesteśmy razem w grupie :) Moja zmienniczka to dla mnie taka przedszkolna mama i nauczyła mnie praktycznie wszystkiego. Zaczynając od wypełnienia dziennika i pisania planów miesięcznych czy scenariuszy po wprowadzenie cyfry czy litery. Oprócz tego zawsze motywuje mnie do działania w różnych konkursach, wspólnie organizujemy wycieczki dla naszych dzieci, przygotowujemy ich do konkursów... Naprawdę bardzo dużo robimy z naszymi sześciolatkami i z dumą obserwuję, jak rozwijają swoje skrzydła dzięki naszej pracy :)

Oprócz mojej zmienniczki ogromnie pomaga mi moja opiekunka stażu ale i inne koleżanki starsze stażem. Czuję, że zawsze mogę zwrócić się do nich o pomoc i jeszcze nigdy mi jej nie odmówiły.


5. NIE BÓJ SIĘ PYTAĆ

Jedną z pierwszych rad, które dostałam od mojej Dyrekcji była "Nie bój się pytać". I korzystałam z tej rady od początku mojej pracy. Pytałam wszystkich o wszystko, nawet po kilka razy jeśli niedokładnie coś zrozumiałam. Nie bałam się dopytywać o to, czy mogę coś zrobić w ten sposób, ale zawsze sprawdzałam, czy odpowiedzi na swoje pytanie nie znajdę w ustawach czy aktach prawa wewnętrznego (statut czy regulaminy przedszkolne). Do tej pory nie wszystko wiem i zawsze pytam.

Najgorsze co możesz zrobić to pomyśleć, że Twoje pytanie jest głupie i nie pytać. Lepiej zadać głupie pytanie niż na przykład zrobić jakąś fuszerę i robić to dwa razy. Jeśli boisz się zapytać dyrekcji, pytaj koleżanki w pracy. Jeśli w pracy nikt nie udzieli Ci odpowiedzi, jest mnóstwo facebookowych grup, na których możesz zasięgnąć rady. Jest wiele możliwości- korzystaj z nich.


6. TYLKO SPOKÓJ CIĘ URATUJE

To jedna z prawdziwszych prawd jeśli chodzi o pracę w przedszkolu- uratuje Cię tylko spokój i nieskończone pokłady cierpliwości. Jeśli tak jak ja bardzo szybko się denerwujesz- licz w myślach do dziesięciu, pomyśl o czymś miłym i nie daj się wyprowadzić z równowagi.

Są takie dni w przedszkolu, kiedy wchodzisz do placówki i zaraz wychodzisz- trwa to jakby godzinę, a tak naprawdę mija cała Twoja pięciogodzinna zmiana. Czujesz się jakbyś pracowała z dwanaście godzin i ledwo się człapiesz do domu. W każdej pracy będą takie dni i nie ma się co załamywać- głowa do przodu i działaj.


7. SZANUJ GŁOS

To jedna z najlepszych rad, jakie mogę Ci dać. Szanuj swój głos.

Jest różnica między zawołaniem a krzyczeniem. Ogromna. Sama przyznaję się, że nie do końca stosuję się do tej rady, ale staram się jak najmniej podnosić głos i raczej wołać, np. "Dzieci, jest za głośno". Możesz spróbować mówić cichutko- kiedy ja stosuję tę metodę, dzieci momentalnie są zainteresowane i cichną, ale nie zawsze się to sprawdza (podczas swobodnych zabaw żadne dziecko nie zwróci na ciebie uwagi jeśli nie dasz znaku- u mnie jest to podniesienie ręki w górę albo użycie tamburyno).

Poza tym szanuj swój głos- jest Twoim głównym narzędziem pracy i będzie Ci towarzyszył przez całe życie! Pij dużo ciepłych napojów (jeśli boli Cię gardło, polecam herbatkę z Biedronki "Na zdrowe gardło"- mnie bardzo pomaga), nie przeciążaj głosu a wszystko będzie dobrze :)



8. PAMIĘTAJ O SZKOLENIACH

Nasz zawód jest takim, w którym nieustannie się szkolimy. W zależności od tego, w jakim dziale chciałabyś podnosić swoje kwalifikacje, w takie szkolenia celuj. Ja na przykład w tym roku byłam na niewielu szkoleniach, ale za to uzupełniam wykształcenie magisterskie i 20 maja wybieram się na egzamin z języka angielskiego PTE dający mi uprawnienia do nauczania w przedszkolu. Myślę, że to na tyle dużo w pierwszym roku pracy, że spokojnie możemy uznać, że się kształcę.

Możesz zacząć szukanie szkoleń od Wojewódzkiego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli- u nas kilkugodzinne szkolenia kosztują około 40-50 zł i podobno są bardzo ciekawe. Niestety wszystkie, na które się zapisałam, były na mojej zmianie albo w trakcie innego szkolenia, więc nie skorzystałam, ale mam nadzieję, że w przyszłym roku mi się uda. Marzą mi się co prawda trochę dłuższe i trochę droższe szkolenia, ale moja pensja niestety nie jest z gumy i ma swoje granice ;) Są także darmowe szkolenia on-line, z których jeszcze nie korzystałam- jeśli to zrobię, na pewno o tym napiszę.


9. INWESTUJ W KSIĄŻKI, PŁYTY I POMOCE NAUKOWE

Ja wiem, ja wiem, jak już wydamy tyle pieniędzy na szkolenia czy kształcenie to ostatnie o czym myślimy, to wydawanie ich na jakieś płyty czy inne cosie, które przecież można ściągnąć... BŁĄD! Po pierwsze- prawa autorskie, a po drugie- nic tak nie cieszy oka jak paczuszka od kuriera. Nic. Nieważne, czy w środku są nowe buty czy kolejna książka. Mnie to cieszy tak samo.

Szczególnie polecam księgarnię Bliżej Przedszkola- w planach mam post odnośnie tego, co sobie u nich kupiłam (póki co taki post jest na instagramie- możecie kliknąć na mój profil po prawo z pewnością go odszukacie). Takich ciekawych pomocy jak u nich nie widziałam nigdzie indziej. Płyty szczególnie są warte Waszej uwagi. Poza tym warto korzystać z różnych płatnych serwisów, jak printoteka.pl czy superkid.pl. Niedługo również pojawi się post o przydatności tego pierwszego i jak wykorzystuję go w pracy. Ciekawi? ;)

10. PAMIĘTAJ O RODZICU

Rodzice są różni- przez osiem miesięcy mojej dotychczasowej pracy spotkałam się z całym kalejdoskopem. Od rodziców, których interesuje wszystko (łącznie z tym, ile razy dziecko poszło do ubikacji i co tam robiło...), po takich, którzy nie interesują się nawet tym, że dziecko ma 39 stopni gorączki. Są rodzice, którzy zrobią aferę o Twoje najmniejsze potknięcie, a są i tacy, którzy nawet nie wiedzą jak się nazywasz i mało ich to interesuje. To normalne. Należy jednak pamiętać, że z rodzicami należy współpracować. Niekiedy trzeba nimi potrząsnąć, żeby im uświadomić pewne sprawy, a czasami po prostu zaprosić na rozmowę i wysłuchać, co mają Ci do powiedzenia.

Mnie trafili się naprawdę wspaniali rodzice, na których nie mogę narzekać. Serio. Dali mi ogromny kredyt zaufania powierzając mi swoje dzieci i nawet nie wiecie, w jakim byłam szoku, kiedy po pierwszym zebraniu podchodzili również do mnie i pytali o dzieci! Może chcieli mnie sprawdzić, ale ja odebrałam to jako potwierdzenie, że dobrze robię swoją robotę i można mi zaufać.



11. NIE BÓJ SIĘ - PORADZISZ SOBIE!

Najważniejsza rada- nie bój się. Nie masz czego ;) W końcu ukończyłaś te studia i świat nauczycielki stoi przed Tobą otworem. Otwórz swoje serce na dzieci, słuchaj ich, poznaj ich problemy i to, czym się interesują. Daj im dużo miłości i uwagi- dziennik może poczekać, dziecięce problemy już niekoniecznie. I przede wszystkim bądź dla nich- żadne dziecko nie lubi, jak ich ukochana pani siedzi cały czas za biurkiem. Baw się z nimi, szalej na dywanie, tańcz, śpiewaj i graj. Każda nauczycielka ma w sobie dziecko, które aktywuje się w momencie wejścia do sali.

Jeśli boisz się, że się nie nadajesz do tej pracy- daj sobie czas na przyzwyczajenie się. Ja przez pierwsze dwa dni nie wiedziałam, czy sobie poradzę, ale pierwsze dziecięce "Kocham cię, proszę pani" dało mi pewność, że jestem odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu. Dzieci to wyczuwają- Twój strach, ale i Twoją dobroć. Tylko nie pozwól im wejść sobie na głowę! ;)



Na dziś to wszystkie rady- mam nadzieję, że okażą się przydatne. Jeszcze niedawno, bo osiem miesięcy temu zaczynałam swoją pracę i wierzcie mi, byłam przerażona. W tym momencie nie wyobrażam sobie innej pracy. Możliwość wprowadzenia magii do codzienności, pokazywanie im świata, wspólna podróż, w którą wyruszamy z dziećmi jest piękna. Mamy codziennie możliwość zmiany 25 żyć- wykorzystajmy ją jak najlepiej!

Zapraszam Was do obserwacji mojego bloga- chciałabym się z Wami dzielić moją pasją jak najczęściej!

Pozdrawiam!

2 komentarze:

  1. Agnieszko, świetny wpis! Miło się czyta młodego nauczyciela, który kocha to co robi! :) Ja rok pracowałam w szkole, teraz w przedszkolu, ale mam wrażenie, że chyba ciągle szukam swojego miejsca na ziemi... Aż zazdroszczę, że Ty takich problemów nie masz :D

    Czekam na kolejne wpisy! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dobrze czyta się Twoje wpisy. Trzymam kciuki za rozwój bloga! Dzieki, że do mnie zaglądasz - Monika z Małe duże <3

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Nauczycielka Przedszkola , Blogger